Czemu ja to piszę?
-
Najnowsze wpisy
Archiwa
Kategorie
Meta
Witaj w WordPressie. To jest Twój pierwszy wpis. Zmodyfikuj go lub usuń, a następnie rozpocznij blogowanie!
Zmodyfikuj. Tak. Kolejny blog. Również na silniczku WordPress. Również o niczym. (powtórzenie „Również” – minus 2 pkt). Mam nadzieję – również – nie będę się go wstydził. (trzecie „również” – robisz to specjalnie alanfabeto?)
Jak można wstydzić się pisać o niczym? To jak wstydzić się, że czegoś się nie ma.. umm.. Faktycznie, można.
Domyślny motyw (Twenty Ten 1.1) okazał się fajniejszy niż mogłem się spodziewać. Nawet nie będę go edytował. Przynajmniej nie dziś. W miniaturce wygląda kiepsko (Miniaturka: Dzień dobry! Jestem tutaj, po prawej! Spójrz na mnie!) – ta żółć w oryginale nie jest aż tak żółta, a posty nie mają błękitnego tła – gdybym miał oceniać po miniaturce, nie wgrałbym go tu nawet na próbę po takiej „zachęcie”. Ba, czcionka w nagłówkach to z pewnością nie Times(…), ale Pan IE6 wie i wyświetla swoje. Dinozaur. Na pokładzie mojego codziennego środowiska pracy marnowania czasu.
Swoją drogą, ciekawi mnie, co tym razem wyjdzie z bloga. Ten mógłby być takim kątem do dialogu z samym sobą. Raczej chciałbym, żeby był, bo wylewanie wszelkich myśli publicznie uważam za zły pomysł. Powrót do punktu wyjścia.. wejścia.. I/O (?). Eh, zachciało się „gospodarki centralnie planowanej”, a przecież zawsze z planów na bloga wychodzi surówka z tysiąca składników, może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych, gumi-jagód, psów i fenyloalaniny oraz działać /prze/oczyszczająco lub nawet wprowadzać w stan Nirvany (Rape Me.mpeg3), ale ni huhu nie będzie zawierać tego co było w przepisie. Bo
nie-e. Nie umiem w „planowanie”.
Minęła piąta. W nocy lub nad ranem. Lunatykuję czy to sen? O tej porze (krzyżuje palec środkowy i serdeczny za plecami) zawsze śpię.
Dobranoc.
PS. Właśnie zobaczyłem tego posta w rzeczonym IE6 – to nawet nie jest śmieszne.